Odkoduj emocje
uwolnij blokady
odzyskaj równowagę

Odkoduj emocje
uwolnij blokady
odzyskaj równowagę

"Skuteczność jest miarą prawdy" ~ 7 zasada Huny

Marzenę poznałam około 1.5 roku temu podczas Dnia Życzliwości. Umówiłyśmy się na kawę i zaczęłyśmy rozmawiać. To właśnie wtedy po raz pierwszy usłyszałam o Kodzie Ciała i Emocji. Jako że jestem otwarta na nowe pomysły i projekty, bardzo chciałam doświadczyć tej metody. Nie spodziewałam się jednak takiego efektu nawet w najśmielszych wyobrażeniach. Często jeden temat przepracowywałyśmy przez kilka sesji, bo cały czas pojawiały się nowe blokady. Zdarzało się, że po sesjach przesypiałam całe dnie, ale później czułam ogromną ulgę, radość i wewnętrzny spokój. To uczucie było nie do opisania. Zaczęło pojawiać się wewnętrzne przekonanie: „Dam radę, poradzę sobie. Przecież mogę to zrobić”. Z każdą kolejną sesją rosła moja pewność siebie i poczucie własnej wartości. Efektem końcowym było znalezienie miłości, ustatkowanie się, dobra praca oraz poprawa relacji. Tematy, które przez lata sprawiały trudności, nagle zaczęły się układać i stabilizować. Jestem ogromnie wdzięczna, że Marzena pokazała mi tę metodę. Zawsze wszystko dokładnie wyjaśniała. Nawet jeśli temat był zagmatwany, potrafiła w prosty i jasny sposób nadać mu sens. Z poczuciem misji i empatią prowadziła każdą sesję. Z całego serca polecam spotkania z Marzeną. Wnoszą one ogromną wartość do codziennego życia.

Joanna

Współpracę z Marzeną polecam z całego serca! Pracowałyśmy nad alergią na sierść zwierząt, nietolerancją pszenicy i nabiału, a efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Decydując się na sesje miałam nadzieję, że pomoże, ale akceptowałam to, że niewiele może się zmienić bo dotychczas nic nie pomogło, żadne polecane zielonki, leki przyjmowałam będąc dzieckiem i nic nie zmieniły. Z alergią na sierść zmagałam się ponad 20 lat, potem doszły nietolerancje i wtedy już moje życie było dosyć mocno skomplikowane. Każdego dnia katar z rana przez kilka godzin, kichanie nawet 30 razy dziennie, uporczywy duszący kaszel. Mija może tydzień od zakończenia ostatniej sesji (było ich 8) i jestem człowiekiem bez alergii. Nie mam już ciągle zatkanego nosa, oddycha mi się dobrze, nie dusi mnie kaszel...Nigdy bym nie pomyślała, że samo uwolnienie emocji, blokad w ciele i niesprzyjających przekonań może tak wiele zmienić - gdzie naprawdę nic nie działało wcześniej. Czasami nie dowierzam, ale jestem tak wdzięczna i szczęśliwa, że zdecydowałam się na współpracę z Marzeną. Pracowałyśmy na wideo, przez 3 tygodnie, Marzena do pracy używała Kodu emocji, Kodu ciała i Kodu przekonań. Co ciekawe zmieniły się inne rzeczy w moim życiu - niezwiązane z alergiami; mam w sobie więcej spokoju na co dzień, czuję się inaczej- lepiej, mam mniej negatywnych myśli i polubiłam pomidory 😃 Myślenie pozytywne przychodzi mi z większą łatwością - co jest zdecydowanie pozytywnym efektem ubocznym 😃. Czy polecam? Oczywiście! Wkrótce ponownie rozpoczniemy współpracę, ale w innym temacie 🙂

Aneta

Miałam przyjemność skorzystać z sesji uwalniania emocji według metody dr Bradleya Nelsona i jestem pod ogromnym wrażeniem jej skuteczności. Już po jednym spotkaniu zniknął ból kolana, łokcia i szyi, który od dłuższego czasu mi towarzyszył. Cały proces był prowadzony z niezwykłą empatią, spokojem i profesjonalizmem. Czułam się zaopiekowana i bezpieczna, a sama sesja była dla mnie nie tylko uzdrawiająca fizycznie, ale też uwalniająca emocjonalnie. Z całego serca polecam tę formę pracy każdemu, kto pragnie odzyskać lekkość w ciele i spokój w duszy. Jestem ogromnie wdzięczna za tę pomoc i piękną energię, którą otrzymałam.

Maria

Po sesjach jest mi lżej. Zniknęły takie stałe, silne bóle brzucha. Zniknęły bóle odcinka szyjnego i ramion. Polepszył się sen aczkolwiek to jeszcze obserwuje, ponieważ bezsenność była okresowa, nawracająca. Wypłaszczyły się również te mniej przyjemne emocje, tzn złość nie jest już tak nagła i silna i zalewająca mnie całą do granicy płaczu oraz zauważyłam, że utrzymuje się krócej. Tak samo stres w takich górnych pikach strachu nie wywołuje już przeszywającego spięcia w żołądku. To są bardzo ciekawe obserwacje, powadzę z nich notatki. Dodatkowo pojawiają się nowe przemyślenia i analizy nt mnie samej, moich relacji z innymi oraz relacji rodzinnych. Tak jakby dokonywała się auto-psycho-analiza co też dostarcza mi nowego wglądu w sytuacje, szczególnie przeszłe, a co za tym idzie lepszego zrozumienia. Niesamowite, a pomyśleć, że to dopiero początek. 🙂

Monika

Przed sesją posiadałam już wiedzę o tym, że można wiele uwolnić pracując z energią. Jednakże to, co się zadziało po sesji z Marzeną to zupełnie nowa jakość życia. Opowiem po kolei. Z Marzeną poznałyśmy się na warsztatach rozwojowych. Nasze spotkanie nie było przypadkowe. Czułam w swojej energii, że w temacie zarabiania pieniędzy odbijam się od "szklanego sufitu". Z tym tematem zgłosiłam się do Marzeny. Podczas sesji z energii zostały rozpuszczone kotwice i przekonania nie tylko w polu zarabiania pieniędzy, lecz także zablokowane emocje z muru wokół serca. Jak się obecne czuję ? W dziedzinie zarabiania pieniędzy jestem w trakcie tworzenia pierwszych warsztatów rozwojowych z udziałem koni. Wcześniej czułam w sobie wiele lęku przed oceną i przed tym, że nie wiem wystarczająco, co zabierało mi moc. W polu serca nie odczuwam zazdrości, co było uciążliwe dla mnie. Tworzę relację na 100%, "patrząc " z serca a nie z głowy, czyli chłodnej kalkulacji, lęku, poczucia niezasługiwania. Nie boję się mówić o własnych emocjach, ufam Bogu i energii która mnie prowadzi.

Anna

Serdecznie polecam sesje uwalniania z Marzeną. Dzięki sesji mój odwieczny problem z zatokami zniknął, a męczyłam się z nim od 6 lat. Miałam kilkadziesiąt nierównowag i zablokowanych emocji, powodujących to, że zawiał delikatnie wiatr i już miałam zapalenie zatok. Dzięki sesji z Marzeną już po jednym uwalnianiu mój problem całkowicie zniknął, a odporność zdecydowanie się poprawiła. Dziękuję ❤️

Patrycja

Poznałam Marzenę 3 lata temu i w naprawdę krótkim czasie zajęła ona bardzo ważne miejsce wśród moich bliskich znajomych. Jest osobą niezwykle wrazliwą, otwartą, cierpliwą i która wkłada całe swoje serce w to co robi. Sesje u Marzeny miałam ja i moja najbliższa rodzina. W momencie, kiedy nie mogłam znaleźć pracy - po sesjach u Marzeny dostałam pracę dokładnie taką, jakiej szukałam. Moja córka miala kurzajki na stopach - po dwóch sesjach u Marzeny kurzajki poprostu zniknęły, a trądzik młodzieńczy znacznie uległ poprawie. Nasz kot miał łzawiące oko - po dwóch sesjach oko jest juz długi czas suche. Pracowaliśmy też z różnymi tematami dla mego męża i syna z niesamowitymi efektami. Syn zaczął bardziej przykładać się do nauki i stał sie spokojniejszy, a u męża poprawiły się relacje rodzinne. Jestem pewna, ze jeszcze nie jeden raz skorzystam z sesji u Marzeny. Jej dobroć serca oraz chęć pomagania ludziom jest nieoceniona. Jestem ogromnie wdzięczna Marzenie za jej szczerość i życzliwość. Polecam całym sercem ♥️

Agata

Podróż do swojej podświadomości z Marzeną Kotarską ODKODUJ EMOCJE to było coś W-Y-J-Ą-T-K-O-W-E-G-O. Moim zdaniem tu kluczem jest zaufanie Marzenie. Temat z jakim się zgłosiłam to "alergia na pszenicę". A to ILE wyszło po drodze przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Z uwagi na swoje ograniczenia czasowe skorzystałam z opcji „proxy” (czyli sesje bez mojego udziału na żywo) i z całego serca polecam. W pewnym momencie zapytałam Marzenę: "skąd Ty tyle o mnie wiesz?". A ona na to: "to są odpowiedzi z Twojego umysłu". Dziś czuję się lepiej i uważam, że objawy, które mi towarzyszyły ustąpiły i pootwierały się drzwi, które mam wrażenie do tej pory były pozamykane. Dziękuję z całego serca i wiem, że każda świadoma osoba TU powinna się udać. Moja ocena to zdecydowanie 10/10. ⭐️

Nina

Po terapii z Odkoduj Emocje poczułam niewytłumaczalną ulgę, przestałam martwić się na zapas i zaczęłam zajmować się rzeczami, które zaczęły mnie rozwijać. Aż dziwnie, bo chyba jeszcze w to sama nie wierzę, ale pomogło. Najważniejsze, że migreny ustały. Polecam.

Anna L.

Chcę wyrazić moje najwyższe uznanie i wdzięczność za czas, profesjonalizm i ogrom empatii, które okazała mi Marzena. Wszystkie sesje, które przeprowadziła ze mną były ogromnym przeżyciem, wręcz z namacalnymi skutkami w realu. Jest bardzo zaangażowanym i profesjonalnym terapeutą, a jej wiedza i kompetencje są na najwyższym poziomie. Po sesjach z Marzeną zaszły tak znaczące, konkretne zmiany, które zakrawają na „cuda”. Jestem bardzo wdzięczna za to, co dostałam od Marzeny na tym polu. Polecam pracę z nią z całego serca. ♥️ Sesje, które robiłyśmy, spowodowały zmiany w moim życiu. Zmiany były na polu trudnych zadawnionych spraw, które były dla mnie moją „golgotą” przez wiele lat. To, jak zostały niespodziewanie zakończone na moją korzyść, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. To były konkretne zmiany w matrycy i mocny przełom w moim życiu. Również w zakresie relacji odczułam początkowo zamieszanie, ale z tego wyszło coś lepszego i czystego.

Lilia

Marzenko, dziękuję z całego serca za opiekę, zrozumienie, cierpliwość i pełen profesjonalizm. Podczas sesji czułam się nadzwyczaj bezpieczna i zaopiekowana.❤️ Sprawiłaś, że odzyskałam spokój i lekkość. Dzięki Tobie powoli uczę się sama uwalniać emocje. Polecam z całego serca spotkania z Marzenką - człowieka z wielkim sercem 💕

Ola

Chciałbym bardzo podziękować za nasze sesje, bo odmieniło mnie to bardzo. Sam nie wierzę, że to wszystko aż tak bardzo mi pomogło. Czuję się wspaniale od ostatnich dni, czerpię radość z życia i mogę na nowo cieszyć się najdrobniejszymi rzeczami. Zauważyłem też, że ludzie wokół mnie zmienili też swoje zachowanie wobec mnie na lepsze i czuję, że moje życie na nowo nabiera kolorów. Bardzo jeszcze raz dziękuję.

Tymon

Z radością możemy powiedzieć, że ten psiak przeszedł ogromną przemianę. Jeszcze niedawno bał się opuszczać kojec, a dziś z każdym wyjściem robi coraz większe postępy - coraz śmielej się oddala i wyraźnie cieszy się na wyjścia. Co więcej, wczoraj zaobserwowaliśmy wyjątkowy moment – Orso ucieszył się na widok mężczyzny, co jeszcze kilka tygodni temu wydawałoby się niemożliwe. Orso Panią pozdrawia najserdeczniej ze spacerku po schronisku. Dzięki Pani zaczął wychodzić z kojca, za co jesteśmy bardzo wdzięczni.

Pies Orso ze schroniska